W numerze październikowym:

Awaria kolektora przesyłowego w Warszawie wywołała w Polsce narodową debatę. Gdyby nie to, że w wielu kwestiach miała ona charakter polityczny, można byłoby się cieszyć. Wreszcie temat gospodarki ściekowej przebił się na pierwsze strony gazet i czołówki programów informacyjnych.

A co w Warszawie wydarzyło się naprawdę? Jakie były przyczyny awarii i jakie realne zagrożenie przyniosła? Na ostateczne i dokładne odpowiedzi na te pytania będziemy musieli jeszcze poczekać. Trudno też powiedzieć, kiedy uda się kolektor przywrócić do działania. My próbujemy uporządkować najważniejsze fakty związane z warszawską awarią w rozmowie z dr. Sebastianem Szklarkiem, autorem bloga „Świat wody”, popularyzatorem wiedzy na temat gospodarki wodnej.

A że taka popularyzacja jest potrzebna, świadczy zainteresowanie naszym konkursem „Głośna woda”. Jak co roku otrzymaliśmy mnóstwo zgłoszeń od przedsiębiorstw wod-kan. Do kogo trafi laur? Przeczytają Państwo na stronie 22.

Tematem tego numeru są wyzwania energetyczne, jakie stoją przed branżą. Rosnące ceny energii są faktem. Nie da się zatrzymać tego procesu, bo związany jest także z inwestycjami w czyste powietrze, w walkę z zanieczyszczeniem środowiska i zmianami klimatu. Dziś firmy muszą już podejmować działania, będąc tego świadome. Jakie? O tym m.in. w artykule na temat sposobów na zwiększenie poziomu efektywności energetycznej. Więcej o nich mówić będziemy na konferencji w Ustce i Słupsku w dniach 22–24 października.

Aby sprostać rosnących wymaganiom, kadry w naszej branży muszą nieustająco się rozwijać. W październikowym numerze miesięcznika inicjujemy nowy cykl poświęcony kształceniu. Nina Kinitz pisze na początek o ofercie studiów podyplomowych. Kolejne odsłony cyklu poświęcimy innym oferowanym przez polskie uczelnie, szkoły i instytucje możliwościom zdobywania i poszerzania wiedzy.

Chcę Państwa zachęcić także do lektury artykułu autorstwa Szymona Mazura. W tym roku obchodzimy 75. rocznicę Powstania Warszawskiego. Stołeczna sieć kanalizacyjna służyła podczas powstania do ukrywania się przed wrogiem, przemieszczania pod ziemią, przeprowadzania żołnierzy, rannych i ludności cywilnej, a także do stworzenia sieci łączności. Jak wyglądało to w praktyce i jak zostało upamiętnione, o tym przeczytają Państwo na stronie 46.